blog.jpg

Traktat o naturze kosmosu

Co jest największą tajemnicą wszechświata...

Można spotkać się z wieloma modelami oraz z coraz to nowszymi teoriami opisującymi wszechświat. Trudno jednak znaleźć w nich wymownie przedstawioną hipotezę zgodną z rozumowaniem człowieka polegającym na tym, że wszystko ma swój początek i koniec.

Wszechświat określa się jako czasoprzestrzeń wraz z zawartą w niej materią i energią, gdzie widocznymi skupiskami, nierównomiernie rozmieszczonej w przestrzeni materii, są galaktyki, jako zbiory miliardów gwiazd, gazu i pyłu utrzymywane przez grawitację.

Kosmiczna nieskończoność

Wyobraźmy sobie galaktykę, taką jak np. droga mleczna wraz z układem słonecznym, dla której można określić podstawowe parametry, w tym m.in. gdzie się zaczyna i gdzie jest jej koniec. Kolejno, można sobie wyobrazić inne galaktyki, pomiędzy którymi znajduje się przestrzeń międzygalaktyczna. W taki sposób możemy sobie budować wyobrażenie wszechświata składającego się z niezliczonej ilości grawitacyjnie związanych układów gwiazd, pyłów i gazu międzygwiazdowego oraz niewidocznej ciemnej materii.

Nie zmienia to jednak faktu, że pozostaje w tym wszystkim jedno podstawowe pytanie. Jak ma się to wszystko, tzn. ta cała przestrzeń, czas, wszystkie formy materii i energii oraz prawa fizyki i stałe fizyczne określające ich zachowanie, do zidentyfikowania tego co znajduje się na samym końcu galaktyk, czyli gdzie się zaczyna, a gdzie kończy wszechświat?

Jak się nawet gdzieś kończą te galaktyki, wszechświat, to co jest za nim. Ktoś powie, że inne galaktyki, a za nimi kolejne i tak w nieskończoność.

Czy w ogóle umysł ludzi jest w stanie to zjawisko zrozumieć, czy też jedynie na co go stać w obszarze wszechświata, to eksplorować procesy formowania się i ewolucji galaktyk?

Czy przyjęcie założenia, że wszechświat jest nieskończony jest zadowalające, jest kompletną odpowiedzią na pytanie odnośnie czasoprzestrzeni wraz z zawartą w niej materią i energią?

A może to umysł człowieka jest na tyle ograniczony, że pojmuje tylko TO WSZYSTKO co ma swój POCZĄTEK i KONIEC, przez co nie potrafi nawet sobie wyobrazić istnienia jakiegokolwiek bytu uwolnionego od CZASU?

Bez wątpienia przyjęcie założenia, że wszechświat jest nieskończony pozwala nie zwariować, ponieważ nie zadajemy sobie ciągle tego samego pytania odnośnie tego co znajduje się za kolejną galaktyką, gdzie się to kończy, a jak się kończy to co jest za tym - i tak na okrągło. Nie daje to jednak intelektualnej satysfakcji i być może nigdy nie da, skoro w każdym przypadku rozpatruje się wszechświat w ujęciu ludzkiego rozumowania wymuszającego wstawianie we wszystko co tylko możliwe jednostki czasu. 

Kontakt

Email: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

Zrozumiałem