bezpieczenstwo.jpg

Serwisy społecznościowe

Serwisy społecznościowe jako źródło i motyw przestępstw

Tak jak portale społecznościowe były, są i będą wykorzystywane przez służby operacyjne do działań wywiadowczych, w celu uzyskania dodatkowego źródła informacji o potencjalnych powiązaniach określonych osób, tak zgromadzone w nich dane mogą być użyte do ustalania potencjalnych osób i obiektów, w celu dokonania kradzieży, czy nawet szantażu lub wymuszenia.

Zanim dodamy kolejne zdjęcie do swojej kolekcji na Facebooku, Naszej-klasie, czy na Grono.net, gdzie dzielimy się ze swoimi znajomymi przeżyciami i tym co nas miłego spotkało w ostatnim czasie, warto się zastanowić jakie inne może to rodzić konsekwencje. Czy czasem przyglądając się wyłącznie umieszczonym zdjęciom nie można wywnioskować szeregu informacji wskazujących na nasz status finansowy i sytuację rodzinną?

Niejednokrotnie możemy oglądać interesujące programy telewizyjne poświęcone życiu artystów, aktorów, muzyków, ludzi z kręgów kultury i sztuki. W ramach dość ciekawych felietonów poświęconych ich dorobkowi, często mamy okazję ujrzeć również warunki, nierzadko luksusowe, w jakich mieszkają i tworzą nowe scenariusze filmowe, nowe przeboje oraz inspirujące aranżacje teatralne, a także jakiej klasy auta tworzą ich majątek. Analogiczne informacje dotyczące wielu innych osób, niekoniecznie z ww. grupy, ale równie zamożnych, można często znaleźć na portalach społecznościowych zawierających ogrom danych na temat naszego stylu życia i jego jakości oraz systemu wartości.

Czy rzeczywiście przedstawianie swojego dorobku musi być połączone z afiszowaniem swojej pozycji finansowej poprzez wizualizowanie w sieci, czy też na antenie telewizyjnej warunków w jakich się mieszka i demonstrowanie stanu posiadania?

Bez wątpienia może być to traktowane jako zachęta dla przestępców do bliższego przyjrzenia się danej osobie lub nawet całej rodzinie, w celu określenia możliwości dokonania czynu zabronionego i uzyskania korzyści finansowych, przy jak najmniejszym nakładzie pracy. Bez potrzeby przeprowadzenia jakiegokolwiek rozpoznania potencjalnych celów i ofiar, przestępcy mają olbrzymie możliwości pozyskania niezwykle cennej wiedzy na temat warunków naszego życia, sposobu spędzania wolnego czasu, wakacji, a także naszych zainteresowań i znajomych.

Pomimo, że zasadniczą formą popełnienia przestępstwa jest jego dokonanie, to jednak zgodnie z prawem odpowiedzialność karną można ponieść również za dopuszczenie się usiłowania, a w niektórych przypadkach przygotowania przestępstwa. Warto wspomnieć, że zgodnie z art. 16 § 2 k.k. przygotowanie do przestępstwa jest karalne tylko wtedy, gdy ustawa tak stanowi, przez co ogólną zasadą jest bezkarność przygotowania. Funkcjonalność i bogata zawartość informacyjna portali społecznościowych może posłużyć do stworzenia warunków do   dokonania czynu zabronionego, w szczególności do uzyskiwania lub przysposabiania środków, zbierania informacji lub sporządzania planu działania. Portale te można również wykorzystać do wejścia w porozumienie dwóch lub więcej osób, polegające na uzgodnieniu zamiaru popełnienia konkretnego przestępstwa. Analizując treść profilu określonej osoby z portalu społecznościowego można uzyskać informacje m.in. o:

  • zatrudnieniu, sytuacji finansowej, różnego rodzaju preferencjach i zainteresowaniach danej osoby,
  • sposobie i stylu spędzania wolnego czasu, w tym planów na weekend oraz na wakacje,
  • miejscu zamieszkania i danych kontaktowych oraz w jakich miejscach dana osoba często bywa (kawiarnie, puby itp.),
  • liczby znajomych i rodzaju utrzymywanych z nimi kontaktów,
  • wszelkich innych danych powiązanych z danym profilem użytkownika.

Wszystkie ww. dane mogą posłużyć do zaplanowania czynu zabronionego. Warto wspomnieć, że zdarzają się przypadki skopiowania całego profilu do innego portalu w wyniku uruchomienia przez użytkownika specjalnie w tym celu spreparowanego apletu. Poza tym tworząc fikcyjne konto poprzez podanie fałszywych danych dot. nazwiska, daty urodzenia, miejsca zamieszkania itd. można stać się znajomym określonej grupy osób i mieć w ten sposób dostęp do większych zasobów informacyjnych na ich temat. Można również stworzyć kilka takich fałszywych kont, w celu zmanipulowania postępowaniem innej osoby. Istnieje też możliwość skopiowania zawartości profilu poprzez wewnętrzną platformę aplikacji internetowych, możliwych do stworzenia przez każdego z użytkowników i udostępnienia ich innym. Użytkownicy portali społecznościowych nie dysponują skutecznymi narzędziami pozwalającymi na zweryfikowanie tożsamości innej osoby. Praktycznie jedynym gwarantem autentyczności danego profilu mogą być umieszczone na nim zdjęcia. Sposób ten nie sprawdzi się w przypadku, kiedy dodaje się znajomych do swojego profilu ze względu na tą samą datę urodzenia, to samo nazwisko, czy nawet ukończoną tą samą uczelnię, ale w innych latach.

Zagrożenia dla serwisów społecznościowych i wynikające z nich skutki

Należy zaznaczyć, że w przypadku, kiedy pozyskiwane informacje przez przestępców, zgodnie z art. 168 k.k., nie dotyczą przestępstw przeciwko pokojowi i ludzkości, a także przeciwko państwu i bezpieczeństwu powszechnemu, czy też zgodnie z art. 310 § 4 k.k. nie służą do fałszowania pieniędzy, wówczas ich działania nie będą karalne. Można zatem przypuszczać, że bezkarnie będą się czuły osoby pozyskujące informacje z portali i innych źródeł, w celu zaplanowania kradzieży, wymuszenia, szantażu, porwania i związanego z tym grożenia śmiercią. Na etapie samego procesu pozyskiwania danych z portali nie ma znaczenia, że maksymalna kara za grożenie śmiercią drugiej osobie to 10 lat, co wynika z faktu, że czynność ta nie będzie traktowana jako przygotowanie do przestępstwa, czyli nie będzie wyczerpywała żadnej jego formy stadialnej w myśl aktualnie obowiązujących przepisów.

Faktem jest, że dopóki sam przestępca, niestety już po zdarzeniu, nie potwierdzi, że jego cel i ofiara zostały przez niego wybrane dzięki informacjom gromadzonym w portalach społecznościowych, dopóty nie będziemy wiedzieli, czy rzeczywiście stanowią one jakiekolwiek zagrożenie. Czy warto jednak czekać, aż takie potwierdzenie kiedyś nadejdzie, czy też lepiej jest zapobiegać, aby nie dopuścić do sytuacji, w której zbytnie przechwalanie się swoją zamożnością obróci się dla nas w wielką tragedię?


Artykuł o podobnej treści ukazał się w Computerworld nr 13-2011 (13/929), str. 34-35, 10 maj 2011 pod tytułem Portale społecznościowe jako źródło i motyw przestępstw.

Kontakt

Email: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

Zrozumiałem