blog.jpg

EWUŚ jako złudna nadzieja automatyzacji

Jak zakomunikował NFZ, chyba największy w Polsce gracz naszym zdrowiem i życiem, to już od dziś działa, przynajmniej powinna, Elektroniczna Weryfikacja Uprawnień Świadczeniobiorców - EWUŚ.

Szkoda tylko, że doprowadzenie do automatycznej weryfikacji pacjentów trwało to tak długo, ale miejmy nadzieję, że EWUŚ wyeliminuje na dobre konieczność posiadania aktualnego zaświadczenia RMUA przez wszystkich udających się do ośrodków opieki zdrowotnej. Poza tym miejmy nadzieję, że w praktyce wdrożenie EWUŚ również przyczyni się do gromadzenia i przetwarzania mniejszej liczby dokumentów, ale może także docelowo do mniejszego zapotrzebowania na urzędników.

Tak w ogóle, to fajnie byłoby jakby wszystkie urzędy miały dostęp do wspólnych rejestrów i innych zasobów TI oraz były zobligowane do korespondencji głównie elektronicznej zarówno pomiędzy sobą, jak i obywatelami. Być może wtedy koszty ich funkcjonowania diametralnie by spadły.

Tak jak w przypadku EWUŚ konsekwencją takich działań powinna być mniejsza liczba dokumentów oraz mniejsze zapotrzebowanie na urzędników.

Ciekawe ile rocznie papierowych dokumentów jest wymienianych pomiędzy samymi urzędnikami tego samego i różnych resortów?

Kontakt

Email: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

Zrozumiałem